W marcu film polskiego reżysera wydawał się być we Włoszech pomijany. Film przygotowano w 40 kopiach, w Rzymie wyświetlany był w trzech kinach, a po kilku tygodniach tylko w jednym. W Mediolanie na seansach "Katynia" widzowie musieli stać w salach kinowych, a kilkaset osób nie dostało biletów i filmu nie obejrzało, bo zszedł z ekranów.

Wbrew temu, film wyróżniono spośród 15 innych, przyznawaną od 50 lat nagrodą zagranicznych dziennikarzy. Już teraz wielu kinomanów, którzy nie zdążyli oglądnąć filmu na dużym ekranie, będzie mogło kupić dostępną od tygodnia na rynku płytę DVD.

Andrzej Wajda nie był obecny podczas ceremonii wręczenia nagrody. Odczytano jedynie list, w którym reżyser przypomina, że film dedykował swoim rodzicom - ojcu zamordowanemu przez NKWD i matce, która do śmierci czekała na jego powrót.

 

JaLu/IAR

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »