Inicjatywa znana jako Carpenter House (Dom Cieśli) zakłada wybudowanie takiego więzienia w Kornwalii. Projekt jest na razie we wczesnej fazie i nie zyskał jeszcze akceptacji władz. Ale – jak podkreślił były gubernator więzienia i konsultant projektu Stuart Mitson – sprawa została przyjęta przez władze zupełnie poważnie.
Czym miałoby różnić się takie więzienie od normalnego zakładu karnego? Przede wszystkim tym, że programy resocjalizacyjne oparte byłyby na wierze i ewangelizacji. Miałaby je przeprowadzać chrześcijańska wspólnota Kainos zajmująca się pomocą charytatywną. Mitson zaznacza, że wśród więźniów, którzy przez te programy przeszli, wskaźnik recydywy wynosi zaledwie 13 proc., podczas gdy średnia krajowa dla porównania – 65 proc.
- Prowadzenie więzienia nie opiera się na ucisku, ale na współpracy – twierdzi Mitson i dodaje, że w zwykłych jednostkach karnych panuje przeludnienie, które dotyczy jednak głównie strażników. Nie widzi problemu, dla którego organizacje charytatywnie nie miałyby zająć się prowadzeniem tego typu placówek.
AJ/Thirdsector.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

