Parafia św. Mikołaja zarzuciła nowojorskiej Port Authority (PA) „arogancję, złą wolę i oszukańczą działalność”. Według greckich prawosławnych PA nie dotrzymała zawartej wcześniej umowy.

Cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja, pochodząca z 1916 roku, była jedyną świątynią, zburzoną w wyniku ataku muzułmańskich terrorystów. Na dach świątyni spadły gruzy jednej z wież World Trade Center.

Parafia oraz Port Authority podpisały w 2008 roku umowę dotyczącą odbudowy świątyni. Nie mogły się jednak porozumieć w kwestiach szczegółów projektu. Jak pisze portal Christian Century, władze nie chcą się zgodzić na postawienie kościoła w miejscu, które wcześniej uzgodniono. PA zrzuca z kolei winę na stronę kościelną. „Żądania Kościoła prawosławnego coraz bardziej wykraczały ponad to, na co się wstępnie zgodziliśmy” – napisał urząd w oświadczeniu.

Informacje o kłopotach z odbudową cerkwi zbiegają się z burzą wokół budowy meczetu i centrum muzułmańskiego, które ma stanąć w strefie zero. Na ten cel władze USA przeznaczyły 5 milionów złotych dotacji. Część komentatorów i internautów zarzuca władzom Nowego Jorku, że wyznawców islamu traktują dużo lepiej niż chrześcijan.

Według sondaży większość Amerykanów sprzeciwia się budowie meczetu i centrum islamskiego w pobliżu Strefy Zero. Prezydent Barack Obama na początku poparł ten projekt, czym naraził się na krytykę. Potem tłumaczył, że chodziło mu wyłącznie o to, że muzułmanie mają prawo do budowy swojej świątyni.

żar/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »