17 czerwca 2016 r. minęło 25 lat od podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie pomiędzy Polską i Niemcami i przyjaznej współpracy. W jaki sposób można podsumować ostatnie ćwierćwiecze stosunków pomiędzy obu państwami?
Na ten temat z prezesem Fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie”, Dariuszem Pawłosiem i politologiem dr Lechem Jańczukiem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego rozmawiał Wojciech Brakowiecki w Radio Lublin.
W stosunkach polsko-niemieckich jest wciąż duża asymetria, chociaż mniejsza niż 25 lat temu – stwierdził Dariusz Pawłoś. - Wtedy była potworna, Teraz się zmniejszyła, ale mimo wszystko Niemcy, które są najsilniejszym państwem w Unii Europejskiej, otoczone są krajami mniejszymi. Musimy jako równorzędny partner Niemiec rzeczywiście pretendować do tego, aby w drodze konsultacji, współpracy rozwiązywać problemy. Ale nie możemy się skazywać na to, że jesteśmy wyłącznie klientem.
Mimo ocieplenia stosunków, pomiędzy obu krajami wciąż istnieje wiele niezałatwionych kwestii spornych. Według dr Jańczuka najważniejszą z nich jest sprawa niemieckiej Polonii. – Zwróćmy uwagę, że niemiecka mniejszość w Polsce jest świetnie zorganizowana, no i ma swojego przedstawiciela w parlamencie. Natomiast mniejszość polska w Niemczech w dalszym ciągu nie ma uregulowanego statusu prawnego. III Rzesza ja zdelegalizowała i do tej pory Polacy nie mogą tam zarejestrować swojego stowarzyszenia, chociaż jest im tam dwa miliony.
Zgadza się z nim Darius Pawłoś. - Polonia polska powinna odzyskać majątki, które straciła w wyniku konfiskaty przez III Rzeszę. Powinna być wspierana tak jak inne mniejszości na terenie Niemiec. Jest też wiele innych spraw: budowa gazociągu Nord Stream 2, powstanie stałych baz NATO w Polsce. Niemcy są przeciwni stałej obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju, nie chcą drażnić Rosji, boją się, ze Amerykanie przeniosą się z Niemiec do Polski. Niemcy wygaszają elektrownie atomowe, a my chcemy budować. Tutaj mamy naturalny sprzeciw Niemców, którzy są bardzo ekologiczni, mają rozbudowane sieci elektrowni wiatrowych czy wodnych i chcieliby, żeby Polska z dnia na dzień przestawiała się na zieloną energię, co jest awykonalne.
kol/Radio Lublin

