Komitet Obrony Plutokracji, pardon, Demokracji, zwołuje na sobotę kolejną antypisowską demonstrację. Czytelnicy "Gazety Wyborczej" oraz innych mediów przedstawiających Polskę od lat w obiektywnym świelte zamierzają zaprotestować przeciwko działaniom Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem polskie władze łamią prawo zapisane w konstytucji z 1997 roku, zwanej też konstytucją Aleksandra Kwaśniewskiego.
Z zapałem godnym lepszej sprawy obrońcy III RP będą wykrzykiwać rozmaite hasła i frazesy podsuwane im przez takie autorytety jak Adam Michnik, Jan Tomasz Gross, Ryszard Petru czy znany przyjaciel Polski pan Martin Schulz.
Wszystkich, którzy boją się, że Jarosław Kaczyński wkrótce ogłosi się Führerem, zachęcamy do udziału w manifestacji. Tak o wszystkim pisze pan Mateusz Kijowski, lider KOD, na Facebooku:
"W najbliższą sobotę spotkamy się w południe (12-15) w Warszawie pod Sejmem i w miastach polskich w centralnych miejscach (struktury lokalne najlepiej wybiorą lokalizację) żeby wyrazić swój głęboki i jednoznaczny sprzeciw wobec Polski bezprawia, zamkniętej, zawłaszczanej przez jedną stronę i zamykającej się na dialog społeczny" - pisze Kijowski.
"Zapraszamy do współpracy polityków wszystkich partii. Niech wspólnie z nami wyrażają swoją obywatelską troskę [dokładnie tak, jak robi to pan Adam Michnik od 25 lat! - red]. Tylko pamiętajmy, że to obywatele, społeczeństwo jest suwerenem. Nie dajmy się podporządkować . I dbajmy o przestrzeganie prawa. Manifestacje Komitetu Obrony Demokracji muszą się odbywać w poszanowaniu dla prawa. A także w atmosferze radości i życzliwości oraz współpracy" - dodaje.
A myśleliśmy, że informatycy dobrze zarabiają i nie muszą pokładać wszelkich nadziei w plutokracji Okrągłego Stołu...
wbw
