Paczkowski podkreśla, że jeśli: - PO zapowiadała, że poprzez sposób wyboru kandydata na prezesa IPN przez Radę IPN i jej autorytet, tej decyzji nie będzie podważała. Sądzę, że posłowie i posłanki uszanują jej opinię i swoje przekonanie, że dokonywali nowelizacji ustawy o IPN, żeby ważniejszy głos mieli profesjonaliści niż politycy. Podczas głosowania w sejmie nad tą kandydaturą, nie spodziewam się jakiegoś zawirowania chyba, że wydarzy się coś ekstremalnego. Trzymam za Kamińskiego kciuki.
Rada IPN wyłoniła Łukasza Kamińskiego, bezwzględną większością głosów. Na 5-letnią kadencję ma go powołać Sejm, za zgodą Senatu, zwykłą większością głosów. Kamiński chce przyspieszenia sprawdzania oświadczeń lustracyjnych osób publicznych.

