31-letni Brandon Huntley będzie mógł zostać w Kanadzie, gdyż zaprezentował przekonujące dowody na niezdolność lub odmowie swojej ojczyzny do ochrony jego życia. Mówiono mu, że skoro ma pieniądze to może bronić się sam.

- To jest prawdopodobnie pierwszy przypadek, że biały z Południowej Afryki dostaje status uchodźcy z powodu prześladowań ze strony czarnych obywateli tego kraju – powiedział Russell Kaplan adwokat Huntley'a i specjalista od imigracji.

Uchodźca z Afryki pochodzi z miasteczka Mowbray położonego niedaleko Kapsztadu. W przeszłości był kilka razy atakowany, w tym trzy razy nożem, kilka razy go okradziono. Przed Komisją ds. Uchodźców opowiadał, że nazywano go "białym psem" lub "kolonistą" w odniesieniu do kolonialnej przeszłości Południowej Afryki.

Komisja wzięła również pod uwagę świadectwo Laury Kaplan, siostry adwokata Huntley'a, która także opuściła Południową Afrykę - kraj swojego urodzenia. Kaplan opowiadała, że uzbrojeni czarni wiele razy jej grozili. Raz wtargnęli do mieszkania jej brata Roberta, którego torturowali przez osiem godzin, następnie strzelili do niego trzy razy i pozostawili konającego. Zmarł.

Dla ławnika Williama Davisa przypadki Brandona Huntley'a i Laury Kaplan pokazują obojętność, niezdolność i brak dobrej woli ze strony rządu RPA, by chronić białych obywateli przed prześladowaniem ze strony czarnych mieszkańców.

 

MaRo/Ottawasun.com