Rosyjscy kibice zamierzają przemaszerować przez Warszawę w koszulkach z komunistycznymi symbolami. Pojawiły się w tej sprawie liczne głosy sprzeciwu, przede wszystkim dlatego, że polskie prawo zakazuje propagowania ustrojów totalitarnych.

 

Jednak kilka dni temu minister sportu Joanna Mucha zapewniała rosyjskich kibiców, że nie grozi im żadna kara za eksponowanie komunistycznych symboli. - Kibice rosyjscy noszący na koszulkach symbole komunistyczne nie będą karani, bo nie jest to zabronione przez polskie prawo - oświadczyła Mucha, zapewniając jednocześnie, że wszystkim kibicom zostanie zapewnione bezpieczeństwo i komfort. - W Polsce noszenie symboli komunistycznych nie jest zabronione przez prawo. Dokładnie to zostało stwierdzone przez Trybunał Konstytucyjny w 2011 r., więc oczywiście nie będzie żadnych reakcji prawnych w związku z tym – dodała minister sportu.

 

Dziś jej stanowiska broni minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. - Analizowaliśmy to bardzo uważnie. I wiem, że to co teraz powiem nie spodoba się wielu słuchaczom, ale samo ubranie takiej koszulki, w świetle prawa, nie jest jeszcze propagowaniem komunizmu - przyznał w rozmowie z RMF. - Ja wielokrotnie widywałem na ulicach młodych ludzi o długich włosach i w koszulkach z Che Guevarą, który był potwornym zbrodniarzem. No niestety musimy się liczyć z tym, że prawo nie rozwiązuje wszystkich sytuacji – dodał szef resortu sprawiedliwości.

 

Chodzenie w koszulce z sierpem i młotem to zdaniem Jarosława Gowina „zachowanie na pograniczu prawa”. Według ministra „możemy tutaj liczyć tylko na kulturę naszych wschodnich gości”.

 

W Polsce nie każe się zatem za eksponowanie symboli komunistycznych, tymczasem jak poinformował portal Delfi.lt, litewska policja zatrzymała w piątek mieszkańca Wilna, którego samochód był ozdobiony sowiecką flagą, sierpem i młotem oraz napisem „ZSRS”.

 

Zatrzymanemu grozi kara od 500 do 1000 litów (ok. 650-1300 zł) oraz konfiskata symboliki, na podstawie obowiązującego na Litwie od 2008 roku prawa zakazującego wykorzystywania oraz rozpowszechniania symboli sowieckich i nazistowskich.

 

Zakaz posługiwania się na Litwie komunistycznymi i nazistowskimi symbolami odnosi się głównie do imprez masowych, ale nie ogranicza się wyłącznie do nich. Wcześniej uwagę miejscowej policji przyciągnęła m.in. sprawa sprzedawania w mieście Szawle zabawek przedstawiających czerwonoarmistów, wykorzystywanie przez dozorców w Poniewieża łopat z symbolami sierpa i młota, a także przypadki publicznej manifestacji wizerunków Lenina.

 

Różnice w podejściu do komunizmu w Polsce i na Litwie widać jak na dłoni.

 

eMBe/Kresy.pl/RMF FM