Hartman komentuje w ten sposób rzekome użycie paralizatorów przez policję podczas konferencji na temat gender w Poznaniu. Jego zdaniem użycie takich środków wobec anarchistów wynika ze specyfiki państwa. - Powodem jest powiązanie skrajnej prawicy, faszystów z Kościołem, jako że deklarują się oni jako bojownicy Polski katolickiej. Dlatego państwo staje się wobec nich bezbronne. Paraliżuje je „tabu krzyża” i lęk przed gniewem Boga i ludu. W Polsce jeśli w jednej dłoni ma się krzyż, w drugiej można mieć pałkę i bezkarnie jej używać. Kto bowiem pobije niosącego krzyż, ten jakby samego Chrystusa bił. To działa na poziomie podświadomym. Żałosna słabość, cynicznie wykorzystywana przez bojówkarzy – powiedział w wywiadzie dla portalu naTemat.pl Jan Hartman.

TPT/naTemat.pl