Coraz więcej posłów PiS wyraża swoją dezaprobatę wypowiedziami swego kolegi Antoniego Macierewicza. Zbigniew Girzyński w obszernym wywiadzie dla weekendowej „Rz" mówił: – W PiS nie ma dogmatu o nieomylności Macierewicza. Nie znam dowodów na to, że trzy osoby przeżyły katastrofę.
Od tezy, że w katastrofie smoleńskiej mogła przeżyć trójka osób, odcinają się: Jacek Sasin, były doradca śp. Lecha Kaczyńskiego, mec. Rafał Rogalski, do niedawna pełnomocnik smoleński Jarosława Kaczyńskiego. Rogalski powiedział "Rp": - Szef zespołu smoleńskiego powinien być rozważny i obiektywny. A pan Macierewicz nie jest, co widać po wynikach jego działalności. Często mija się z prawdą, gdy mówi o materiałach ze śledztwa smoleńskiego. On cynicznie gra tą katastrofą.
Jednym z posłów, którzy publicznie wypowiadają się przeciwko tezie o zamachu jest Bolesław Piecha, który powiedział: -Mam swoją własną racjonalizację. Bardzo trudno jest mi myśleć o zamachu. Kaczyński zareagował spokojnie: – Nie widzę problemu. W mojej partii nie ma przymusu jednomyślności w każdej sprawie. Kolejni posłowie PiS, którzy sceptycznie oceniają sprawę zamachu i 3 osób, które mogły przeżyć katastrofę to: Adam Lipiński, Arkadiusz Czartoryski, Bartosz Kownacki, Mariusz Orion-Jędrysek, Krzysztof Szczerski i inni.
"Rzeczpospolita" sonduje, że w PiS jest około 30-40 tzw. "smoleńskich ateistów", którzy nie wierzą w tezę o zamachu i dają temu coraz wyraźniejszy odzew.
SM/ Rzeczpospolita
