Do "okien" w Krakowie trafiło w sumie 11 dzieci, w Warszawie – ośmioro, w Ełku - dwoje i po jednym w Katowicach, Rzeszowie, Piotrkowie Trybunalskim, Kielcach, Gliwicach, Kaliszu i Tarnowie.
Jedna z sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Warszawie, przy którym "okno życia" powstało ponad dwa lata temu mówi, że ósmy noworodek został pozostawiony tam w środę, 10 marca.
Wszystkie noworodki, które trafiają do "okien życia" są dokładnie badane, a następnie przekazywane do ośrodków adopcyjnych. Zakonnica podkreśla, że wszystkie uratowane przez siostry dzieci szybko były adoptowane i "trafiły w dobre ręce".
Zaznacza, że procedury przebiegają bardzo sprawnie. Pierwszy chłopczyk – według jej relacji - już po czterech tygodniach trafił do nowej rodziny. Rodzice nadają adoptowanemu dziecku swoje nazwisko i sami wybierają mu imię.
Sekretarz generalny Caritas Polska, ks. Zbigniew Sobolewski zaznacza jednak, że "okna życia" nie są alternatywą dla zostawiania dziecka w szpitalu po porodzie. - "Okno życia" jest alternatywą dla porzucenia noworodka na śmietniku, pozostawienia go bez koniecznej dla przeżycia opieki – mówi ks. Sobolewski.
AJ/Wp.pl
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




