Proponowana legislacja prawna ma „ograniczyć ilość śmierci kobiet, które dokonują aborcji nielegalnie” ponieważ „prawa człowieka wymagają, by kobieta mogła decydować, czy chce mieć dzieci”. Sáenz zwraca uwagę, że to czysta propaganda organizacji proaborcyjnych. Projekt ustawy pozwala na zabicie dziecka na życzenie i określa dokładny okres życia i „parametry” dziecka, które można zabić. Według ustawy dziecko może być zabite do 22 tygodnia życia, gdy „płód” waży mniej niż 500g natomiast jego mózg ma nie więcej niż 25 centymetrów.

Projekt ustawy przewiduje promocję używania antykoncepcji i „informowanie w szkołach o potrzebie jej stosowania”. Publicysta uważa, że edukacja seksualna ma być wprowadzona nawet w przedszkolach. Takie założenia projektu ustawy zostały przedstawione głównym partiom politycznym w Kongresie 25 maja tego roku.

Ustawa zakazuje również jakiejkolwiek dyskryminacji seksualnej: „Prawa seksualne ludzi muszą być szanowane, chronione i rozwijane w przyszłości”. Adolfo Sáenz przekonuje, że to oznacza adopcję dzieci przez homoseksualistów. – Wiem, że niektórzy deputowani, którzy podpisali się pod projektem ustawy, są chrześcijanami - pisze Sáenz. Dodaje, że Bóg zabrania zabijania i potępia akty homoseksualne, więc deputowani powinni - zgodnie z własną wiarą - odrzucić ustawę.

- Katoliccy politycy powinni pamiętać, że za promocję aborcji grozi ekskomunika. Kościół oficjalnie naucza, że katolicy uchwalający prawo mają obowiązek jasno wyrazić swój sprzeciw wobec promowania zabijania dzieci nienarodzonych i związków gejowskich - dodał publicysta i prawnik.

Ł.A/LifeSiteNews

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »