Smutny bilans świąt Bożego Narodzenia: spłonęły kolejne schroniska dla uchodźców. Niemieckie MSW i kontrwywiad są zaniepokojone rosnącą liczbą ataków z pobudek rasistowskich i umacnianiem się wpływów skrajnej prawicy - pisze dw.de
W Gmünd w Badenii-Wirtembergii podpalono znajdującą się w budowie kwaterę dla uchodźców. W Saksonii i w Dreźnie zaatakowano dwie inne kwatery. W Wallerstein w Bawarii doszło do podpalenia domów zamieszkałych przez dwie rodziny imigrantów. Tak przedstawia się smutny bilans tegorocznych świąt Bożego Narodzenia w Niemczech.
Nie ma dnia bez nowego aktu przemocy
W tym roku liczba takich ataków i innych aktów przemocy popełnianych z pobudek ksenofobicznych i rasistowskich wyraźnie wzrosła. Jak informuje federalne ministerstwo spraw wewnętrznych, do połowy grudnia zarejestrowano 850 różnych ataków na schroniska oraz kwatery dla uchodźców i azylantów. To ponad cztery razy tyle co w roku 2014. W Nadrenii Północnej-Westfalii w porównaniu z rokiem ubiegłym odnotowano aż sześciokrotny wzrost liczby takich ataków. W sumie było ich 187. Minister spraw wewnętrznych tego landu Ralf Jäger (SPD) uznał to za "w najwyższym stopniu niepokojące i zawstydzające".
Równocześnie obserwuje się w Niemczech stale rosnącą liczbę aktów przemocy wobec obcokrajowców. W ciągu minionych pięciu lat o 50 procent. Z danych niemieckiego MSW wynika, że w tym roku codziennie przynajmniej jedna osoba padła w Niemczech ofiarą takich przestępstw. Do końca września naliczono ich już 389. Rezultat: 300 rannych i mocno poturbowanych.
Skrajna prawica coraz bardziej wojownicza
Nasilenie się przemocy i agresji wobec obcokrajowców postawiło na nogi landowych ministrów spraw wewnętrznych i niemiecki kontrwywiad (Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, BfV) . Od ponad dziesięciu lat obserwuje się w Niemczech "pełzającą radykalizację" skrajnej prawicy i skrajnej lewicy, oraz wojowniczo nastawionych kiboli, ale, na co zwrócił uwagę minister spraw wewnętrznych Meklemburgii-Przedpomorza Lorenz Caffier (CDU), "obecny kryzys migracyjny i dyskusja na temat niemieckiej polityki migracyjnej doprowadziła do obniżenia progu agresji wśród aktywistów i sympatyków różnych ugrupowań o profilu radykalnym, neonazistowskim i szowinistycznym".
