Spadek liczby mordowanych dzieci będzie prawdopodobnie ostatnim. Ultralewicowy rząd znowelizował bowiem w tym roku prawo. Dopuszcza ono obecnie mordowanie dzieci na żądanie do 14. tygodnia ciąży. Nowe przepisy pozwalają też 16- i 17-latkom na zabicie dziecka bez zgody rodziców.

Rząd lansuje również inne sposoby "planowania rodziny". W ubiegłym roku do sprzedaży bez recepty dopuszczono w hiszpańskich aptekach pigułkę typu "dzień po".

żar/Money.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »