– Dlaczego został pan chrześcijaninem? - zapytała pewna kobieta Obamę podczas jednego z jego spotkań z wyborcami. Prezydent wykorzystał okazję i wygłosił obszerny pean o swojej chrześcijańskiej wierze.

– Jestem chrześcijaninem z wyboru. Szczerze mówiąc, moja rodzina nie składała się z ludzi, którzy w każdą niedzielę chodzili do kościoła. Moja mama była jedną z najbardziej uduchowionych osób, jakie znam, ale nie wychowywała mnie w kościele – mówi Obama. To właśnie dlatego dopiero na dalszym etapie życia zdecydował się przyjąć religię chrześcijańską.

Dlaczego? – Bo przykazania Jezusa Chrystusa przemawiały do mnie, ukazując życie, jakie chciałbym prowadzić – wyjaśnia prezydent.

- Chronić i wspierać moich braci i siostry, traktować innych tak, jak chciałbym, żeby mnie traktowano. Z tym łączy się zrozumienie, że Jezus Chrystus umarł za moje grzechy, co jest wezwaniem do pokory, którą my wszyscy jako ludzie powinniśmy odczuwać, ponieważ jesteśmy grzeszni, pełni wad, popełniamy błędy i zyskujemy zbawienie dzięki łasce Boga. Będąc tak niedoskonałymi, jak jesteśmy, możemy dostrzegać Boga w innych ludziach i robić to, co w naszej mocy, by pomóc im odnaleźć ich własną łaskę. To właśnie usiłuję robić i o to modlę się każdego dnia – uzupełnia Obama.

- Aborcja powinna być bezpieczna, legalna i wykonywana rzadko – przyznaje Obama i podkreśla, że to same rodziny, a nie rząd powinny decydować o zabiegu. Jednocześnie, deklarowana wiara nie przeszkadza Obamie w forsowaniu legalizacji aborcji czy refundowaniu zabiegów z pieniędzy podatników. Obama przyjmuje także agresywną postawę wobec małżeństwa i rodziny, co znajduje wyraz w uleganiu wpływom lobby homoseksualnych aktywistów – m.in. uchyleniem zakazu służby wojskowej dla zdeklarowanych homoseksualistów i pozwoleniem im na adopcję dzieci.

Ostatnie sondaże wykazały, że coraz więcej Amerykanów przekonanych jest, że ich prezydent to muzułmanin (18 proc.), zaś coraz mniej z nich uważa go za chrześcijanina (34 proc.). Ponad 40 proc. Amerykanów nie miało pojęcia, jakiego wyznania jest głowa państwa. W związku z tymi badaniami, Biały Dom usilnie próbował przekonywać Amerykanów o wierze Obamy. Wydał specjalne oświadczenie, w którym podkreślono, że Obama jest oczywiście chrześcijaninem, codziennie się modli, a wiara jest dla niego bardzo ważna. Z kolei, Michelle Obama przekonywała ostatnio dziennikarzy, że jej mąż nosi w portfelu obrazek Maryi Wspomożycielki Wiernych.

eMBe/Rp.pl/LifeSiteNews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »