Jeśli do oficjalnej liczby aborcji dodać nieodnotowywane w statystykach przypadki zabijania nienarodzonych, a także aborcje wywołane środkami medycznymi, liczba ta byłaby znacznie wyższa. Międzynarodowe organizacje podają nieco niższe statystyki, jednak nie odbiegają one znacznie, jeśli chodzi o skalę. Według Światowej Organizacji Zdrowia liczba aborcji w ostatnich latach w Chinach oscylowała wokół 9 milionów na 42 miliony aborcji, które odnotowuje się na świecie co roku.

Liczba bezwzględna aborcji w Chinach od lat jest najwyższa, choć wskaźnik aborcji w Chinach jest znacznie niższy niż na przykład wskaźnik w Rosji. W Chinach wynosi on około 24 aborcje na każdy tysiąc kobiet w wieku od 15 do 44 lat. W Rosji natomiast dokonuje się 53 aborcje na tysiąc Rosjanek, co oznacza 2 miliony zabitych dzieci rocznie na 142 miliony całej populacji rosyjskiej.

Państwowy dziennik China Daily za przyczyny tak ogromnej skali aborcji w Chinach uważa niski poziom edukacji seksualnej wśród młodych. Ponad 70 proc. nieletnich dzwoniących na specjalną infolinię do szpitala w Szanghaju, nie wiedziało prawie nic na temat możliwych metod antykoncepcji. Zaledwie 17 proc. zdawało sobie sprawę z chorób przenoszonych drogą płciową.

- Seks wciąż stanowi temat tabu wśród młodych ludzi, oni sami zaś uważają, że wszystko, czego im potrzeba do dorosłego życia, mogą dowiedzieć się z internetu – mówi ginekolog, Yu Dongyan. - Niestety bardzo często uzyskują oni nieodpowiednie wiadomości na temat życia seksualnego – dodaje.

Preferencja kulturowa dotycząca synów w Chinach łącząca się z prowadzoną od dawna "polityką jednego dziecka" na wsiach, skutkowała pojmowanie aborcji jako środka do selekcji urodzeń. Według wyliczeń "British Medical Journal", obecnie w Chinach jest 32 miliony więcej chłopców niż dziewczynek mających mniej niż 20 lat.

Aborcja jest w Chinach legalna od 1953 roku, choć traktowana jako kontrola reprodukcji była zakazana do 1994 roku. Jednocześnie Chiny były pierwszym krajem, który aprobowały stosowanie pigułki RU-486, która jest środkiem poronnym. Nie zapobiega ciąży, lecz niszczy poczęte życie ludzkie. Była ona szeroko udostępniana w Państwie Środka w latach 90-tych.

Wu Shangchun z Komisji Planowania Rodziny oblicza, że rocznie w Chinach sprzedawano 10 milionów tego typu pigułek. Aborcje w zarejestrowanych klinikach kosztują równowartość 88$. Według danych Komisji, 60 proc. kobiet, które ostatnio dokonało aborcji, znajdowało się w przedziale wiekowym od 20 do 29 lat i przeważnie były samotne.

JaLu/Nytimes.com

 

Zobacz także:

Czy Chiny w końcu przestaną zabijać?

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »