19-letnia Tegan Leach z Cairns w stanie Queensland w Australii zabiła swoje nienarodzone dziecko połykając chińską podróbkę tabletki RU486. Sąd wymierzył jej za to karę 7 lat więzienia. Trzy lata spędzi za kratkami jej 21-letni chłopak, Sergie Brennan, który dostarczył jej zabójczy środek.
W Australii kwestię aborcji reguluje prawo stanowe, jednak w większości z nich jest ona dozwolona, gdy zagrożone jest życie i zdrowie kobiety. W tym wypadku tak nie było – rodzice-zabójcy po prostu stwierdzili, że są zbyt młodzi, by wychowywać dziecko. Jednak mimo zakazu, sądy rzadko skazują morderców nienarodzonych dzieci: w kilku stanach definicje "zdrowia kobiety" są tak sformułowane, by łatwo było je obejść.
Sprawa Leach i Brennana spowodowała wybuch gorącej dyskusji na temat aborcji w Australii. Sięgnęła ona zenitu, gdy nieznani sprawcy podłożyli bombę pod domem Leach i zdemolowali samochód Brennana.
sks/The Times
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

