Guy Verhofstadt, przewodniczący frakcji liberałów w PE, odpowiedział europosłom PiS, którzy wskazywali na naruszanie wolności mediów widoczne w Polsce. W liście Verhofstadt przyznaje, że „wierzy, że wolność wypowiedzi i informacji oraz wolność mediów i pluralizm są fundamentalnymi wartościami, które Unia Europejska oraz państwa członkowskie powinny gwarantować, chronić i promować".

 

W apelu do szefa euroliberałów posłowie PiS – Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski, Mirosław Piotrowski, Janusz Wojciechowski oraz Tadeusz Cymański – pisali o zagrożeniach dla niezależności polskich mediów. Zdaniem polityków, sytuacja środków masowego przekazu w naszym kraju powinna stać się przedmiotem „dyskusji na forum PE”.

 

- Wierzymy, że wolność wypowiedzi i informacji oraz wolność mediów i pluralizm są fundamentalnymi wartościami, które Unia Europejska oraz państwa członkowskie powinny gwarantować, chronić i promować – napisał Verhofstadt.

 

Polityk zaznaczył, że jego frakcja wyszła z inicjatywą sporządzenia sprawozdania uzupełniającego do raportu komisji Wolności i Praw Obywatelskich z 2004 roku. Dokument dotyczył wolności wypowiedzi i informacji w Unii. Verhofstadt zaznaczył, że celem nowego raportu będzie ustanowienie wytycznych i zaleceń w kwestii minimalnych i niezbędnych standardów w obszarze praw wolności mediów.

 

Verhofstadt napisał, że liczy na poparcie przez Grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, która wystosowała do niego list, inicjatywy jego frakcji.

 

- Przyjmujemy z satysfakcją, że sprawa wolności polskich mediów została dostrzeżona w Europie. Mam nadzieję, że Donald Tusk zastanowi się czy warto ograniczać wolność i swobodę debaty. To najbardziej europejska wartość - powiedział Ziobro.

 

żar/Niezalezna.pl