Skąd pomysł Jerycha?
Najskuteczniejszą walką z zatwardziałymi sercami jest po prostu modlitwa. Cała inicjatywa nazwana Warszawskim Jerychem to taka nasza nazwa, gdzie mieliśmy tutaj na myśli biblijne zburzenie murów Jerycha. Myślimy, że dzięki naszej wspólnej modlitwie wiele ludzkich istnień zostanie uratowanych. To nasza inicjatywa już od trzech lat. Koordynujemy całość.
Modlitwa będzie trwała non stop przez cały tydzień?
Co 2 godziny będą zmieniać się grupy, które podejmują modlitewny dyżur podczas Jerycha.
Co to za grupy?
Różne stowarzyszenia i wspólnoty z diecezji warszawskiej i warszawsko-praskiej. Nie są zapełnione jeszcze wszystkie dyżury, zwłaszcza nocne. Zapraszamy i zachęcamy jeszcze chętnych do modlitwy. Udział wezmą w tym roku różne zakony sióstr, w tym siostry salezjanki, urszulanki czy siostry od aniołów, Kościół Domowy, Żywy Różaniec, wspólnoty parafialne Odnowy w Duchu Świętym, oddziały Akcji Katolickiej, Rodzina Rodzin, Dominikańskie Duszpasterstwo Absolwentów, Przymierze Miłosierdzia, Ruch Światło-Życie i lektorzy z poszczególnych parafii...
Bedzie trwać nieustanna Adoracja Najświętszego Sakramentu. Jak ma wyglądać modlitwa?
My jej formy nie narzucamy, zalecamy, aby zostały odmówione: Anioł Pański, Koronka do Miłosierdzia i Apel Jasnogórski i części różańca. Są więc grupy które śpiewają, inne modlą się w ciszy, a inne jeszcze przygotowują swoje własne rozważania, czy rozważania Pisma Świętego. Jest tutaj duża dowolność. Zaczyna się wszystko w niedzielę 17 marca o godz. 10.00 w donym kościele i kończy po tygodniu w Niedzielę Palmową również o godz. 10.00. Zapraszam serdecznie.
Rozmawiał Jarosław Wróblewski
