Dziesięć kroków do zniszczenia własnego kościoła:
1. Nie przychodź.
2. Jeśli przychodzisz, spóźniaj się.
3. Gdy przyjdziesz, bądź w złym nastroju.
4. Za każdym razem pytaj sam siebie: "co mi dzisiaj zaproponują?"
5. Nigdy nie bierz udziału w liturgii. Po prostu obserwuj i krytykuj. Siadaj z tyłu, nie śpiewaj, na kazaniu głośno rozmawiaj z sąsiadami, ofiarowanie ostentacyjnie ignoruj.
6. Jak najczęściej chodź do innych kościołów, pokazując księdzu, że nie ma nic lepszego od niezależności.
7. Nigdy nie pozdrawiaj księdza. Wiele sług Kościoła ucierpiało od pychy, dlatego nie dawaj pożywki ich zarozumialstwu.
8. Nabierz przyzwyczajenia, by wszystkim nowym parafianom opowiadać o niedostatkach duchownych. Po co tracić czas na wyszukiwanie błędów, jeśli możesz szybko im pomóc?
9. Jeśli twój Kościół, o zgrozo, jest jedyny i święty, nazywaj to terrorem psychicznym i brakiem własnego zdania.
10. I nigdy nikogo nie zapraszaj do kościoła, przecież nie ma nic świętego.
mar/http://ieshua.org/
