Niby wiedzieliśmy, ale gdy zobaczyliśmy... Mimo wiedzy – szok” – pisze na Twitterze Alina Petrowa, dziennikarka Katolickiej Agencji Informacyjnej komentując szokujące nagranie ze spotkania Adama Michnika z generałem Wojciechem Jaruzelskim w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Nagranie, mimo wszystko, okazało się szokiem dla wielu Polaków i jest szeroko komentowane między innymi w mediach społecznościowych. Tomasz Łysiak skomentował:

I jak tu zasnąć po tym, gdy się zobaczyło kanapowe sceny miłosne Adama z generałem? Tego się nie da «odzobaczyć»…”.

Bardzo ciekawymi spostrzeżeniami podzieliła się posłanka Joanna Lichocka. Na Twitterze wspomina:

Byłam tamtej nocy- z 12 na 13 grudnia 00' pod domem Jaruzelskiego,jak każdego roku.Odmawialiśmy modlitwę nad ułożonymi na chodniku zdjęciami górników z kopalni Wujek. Za zasłoniętymi oknami było widać światło-tam Michnik chlał z Jaruzelskim i wychwalał patriotyzm zbrodniarza”.

Dalej dodała, że żałuje tego, że zebrani pod domem Jaruzelskiego nie wiedzieli wówczas o tym, co ma miejsce w domu architekta stanu wojennego.

Niesamowita, literacka scena”.

- kończy Lichocka.

Dziennikarz Wojciech Biedroń napisał natomiast:

Michnik przyjacielem mordercy i komunistycznego kapusia wojskowej bezpieki. Nosił na rękach człowieka, który topił protesty niepodległościowe we krwi”.

Na koniec dodał:

Wymiotować mi się chce. Utopili Polskę w kłamstwie”.

Podobnych komentarzy w sieci jest bardzo wiele. O tym nagraniu nikt już raczej nie zapomni…

dam/twitter,Fronda.pl