Taką decyzję gubernator Utah podjął ze względu na możliwe trudności w dostępnie do mieszanek śmiercionośnych trucizn. Od pięciu lat w tym stanie nie wykonywano kary śmierci przez rozstrzelanie. W 2004 roku została zniesiona, choć ci więźniowie, którzy już wcześniej wybrali taką formę egzekucji, zachowali do niej prawo dłużej. Ostatni raz rozstrzelano w Utah przestępcę w 2010 roku.
Stanowy parlament dopuścił jednak tę formę wymierzania sprawiedliwości z powrotem. To efekt pojawiających się trudności w dostępnie do mieszanek trucizn, które skutecznie pozbawiłyby skazańca życia. Według „Polskiego Radia” rzecznik gubernatora Utah podkreśla, iż trucizna pozostanie mimo wszystko główną metodą wykonywania kary śmierci, a pluton egzekucyjny będzie stosowany tylko awaryjnie.
Z niewiadomych przyczyn przeciwnicy kary śmierci są oburzeni i twierdzą, że w Utah doszło do barbarzyństwa. Tymczasem rozstrzelanie, jak widać to z wcześniej praktykowanych w tym amerykańskim stanie egzekucji, było niekiedy preferowane przez samych skazanych.
pac/polskie radio
