Wichury, które przeszły wczoraj nad Polską, nie zakończyły się tylko stratami materialnymi. Zginęły trzy osoby, a 19 zostało rannych. Skutki wichur to też tysiące uszkodzonych budynków, braki w dostawach prądu i powalone na drogach drzewa. Meteorolodzy ostrzegają, że porywisty wiatr może towarzyszyć nam do soboty.
Straż Pożarna poinformowała, że w całym kraju odnotowano wczoraj 13666 zgłoszeń związanych ze skutkami silnego wiatru. Najtrudniejsza sytuacja miała miejsce w woj. wielkopolskim, łódzkim, mazowieckim i dolnośląskim.
- „Strażacy odnotowali 3038 uszkodzonych budynków mieszkalnych i gospodarczych. W wyniku silnego wiatru trzy osoby straciły życie, a 19 odniosło obrażenia”
- przekazał rzecznik PSP bryg. Karol Kierzkowski.
Ranni to przede wszystkim osoby, które ucierpiały od połamanych gałęzi i drzew. Najpoważniejsza sytuacja miała miejsce w Dobrzycy, gdzie przeszła trąba powietrzna.
Najtragiczniejsza w skutkach była jednak wichura w Krakowie. W wyniku zawalenia się żurawia na budowie zginęły dwie osoby.
W Międzyrzeczu natomiast zginął 70-letni mężczyzna, którego samochód przygniotło drzewo.
Wiceszef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marek Kubiak poinformował, że według stanu na godz. 6 bez dostaw prądu było 47 811 odbiorców.
kak/PAP, polsatnews.pl, rmf24.pl
