Znana feministka i psycholog popierająca aborcję, Florence Thomas, pisze o dokonanej przez siebie w 1960 roku nielegalnej aborcji. Usunięcie swojego nienarodzonego dziecka nazywa "usunięciem nowotworu".

Thomas poddała się aborcji wykonywanej przez lekarza wydalonego ze Stowarzyszenia Ginekologów za wykonywanie potajemnych, nielegalnych zabiegów w swoim domu na przedmieściach Paryża.

Kiedy lekarz dokonał rozczłonkowania jej nienarodzonego dziecka, kobieta wspomina, że "poczuła "ulgę". - Ogromną ulgę. Nowotwór zniknął. Mogłam na nowo powrócić do świata żywych – opowiada Thomas.

Feministka jest zdania, że kobiety mają prawo do odmówienia życia swojemu nienarodzonemu dziecku, kiedy nie jest ono pożądane przez matkę, "a miłość matki jest tym, co uczłowiecza płód".

Choć Thomas utrzymuje, że nigdy nie odczuwała żadnego poczucia winy po dokonaniu aborcji, to jednak przyznaje, że nie zdecydowałaby się na nią po raz drugi. - Przeszłam ją raz w życiu i nie zamierzam przechodzić po raz drugi. Zastanawiam się, jak kobieta może przechodzić aborcję dwa albo trzy razy – kończy Thomas.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »