Kongres USA chce uchwalenia gwarancji prawnych, by chronić "dyskryminowane" grupy społeczne. Kogo do nich zalicza rozpatrywana dziś w Senacie ustawa? Dokładnie nie wiadomo. Nowa ustawa zakazuje tzw. mowy nienawiści ze względu na rasę i "orientację seksualną", "płeć", czy "tożsamość płciową", ale nie podaje definicji tych pojęć.

Propozycja wykluczenia z grupy chronionych "orientacji seksualnych" pedofilii nie przeszła. Krytycy zastanawiają się więc, czy gwarancje ochrony dotyczyć będą 30 najróżniejszych "orientacji" wymienionych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne.

Ustawa budzi też kontrowersje wśród amerykańskich chrześcijan. Obawiają się oni, że za krytykę homoseksualizmu, będą ciągani po sądach, jak to ma miejsce w Kanadzie czy Wielkiej Brytanii, tym samym nie mając dla siebie żadnej ochrony prawnej.

Prokurator generalny USA Eric Holder przyznał niedawno przed senacką komisją prawną, że akt nie będzie w sposób szczególny chronił przed napaścią z powodu nienawiści np. duchownych, którzy po wygłoszeniu kontrowersyjnego kazania o homoseksualizmie zostaną zaatakowani przez aktywistów homoseksualnych.

Izba Reprezentantów, w której dominują demokraci, przyjęła ustawę pod koniec kwietnia. Tzw. “przestępstwa nienawiści" (hate crime) podlegają pod ustawę o zapobieganiu przemocy.

Projekt ustawy popiera prezydent Barack Obama. Można się spodziewać, że podpiszą ją, jak tylko znajdzie się na jego biurku, wszak jeszcze w kampanii wyborczej obiecał przedstawicielom grup LGBT, że stuprocentowo popiera ich cele.

 

AJ/LifeSiteNews.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »