Departament precyzyjnie zaplanował wydatki na meczety. Pieniądze mają trafić m.in. na utrzymanie i renowację siedemnastowiecznego meczetu Mullah Mahmud Mosque w Afganistanie, który jest jak napisano „rzadko zachowanym przykładem architektury ludowej Mughal”.

Oprócz tego fundusze trafią na rzecz meczetu Kursham w Silistriui, w Bułgarii, Wazhir-khan w Pakistanie, na utrzymanie zabytkowych fragmentów meczetu w Mali, wzniesionego w 1324 r. przez cesarza Kankou Moussa, po odbyciu przez niego pielgrzymki do Mekki . Pomoc zostanie  również przeznaczona na na utrzymanie fragmentu świątyni muzułmańskiej Aladza w Bośni i Amiriya Madrasa w Jemenie, uważanej za jeden z największych zabytków islamskich znajdujących się w tym państwie.

Te informację nie wypłynęły przypadkowo. Zostały ujawnione po tym jak okazało się, że Departament Stanu finansuje podróż na Bliski Wschód kontrowersyjnego islamskiego przywódcy, który domaga się zbudowania meczetu w nowojorskiej Strefie Zero.

Chodzi o immama Feisala Abdul Raufsa, i jego podróż w celu zbierania funduszy do Kataru, Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich na koszt podatników amerykańskich.  W związku z tym, American Center for Law and Justice zapowiedziało, że złoży protest domagając się od Departamentu Stanu zaprzestania sponsorowania wizyt kontrowersyjnego islamisty.

maj/Worldnetdaily.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »