- W związku z napiętą sytuacją na granicy ukraińsko-rosyjskiej USA wyślą do Europy dodatkowych 2 tys. żołnierz - głosi informacja opublikowana przez Pentagon.
2 tys. żołnierzy amerykańskich stacjonujących w bazie Fort Bragg w Karolinie Północnej zostanie przeniesione do Polski i Niemiec. Z kolei 1 tys. żołnierzy przebywających w Vilseck w Bawarii zostanie przeniesione do Rumunii.
- Obecna sytuacja wymaga, abyśmy wzmocnili postawę odstraszania i obrony na wschodniej flance NATO - powiedział rzecznik Pentagonu John Kirby.
Joe Biden z kolei stwierdził, że USA muszą odpowiedzieć na "rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności Europy". Kirby podkreślił jednak, że amerykańscy żołnierze zostaną wysłani do Polski, Niemiec i Rumunii tylko tymczasowo.
- Co więcej, ci żołnierze nie będą walczyć na Ukrainie - dodał Kirby.
Rosja gromadzi coraz większe siły w pobliżu granicy z Ukrainą. Znajduje się tam już około 100 tys. żołnierzy oraz ciężki sprzęt. Powoduje to zagrożenie wojną. Oficjalnie Rosja odrzuca oskarżenia, twierdząc, że przemieszczenie żołnierzy ma związek jedynie z rosnącym zagrożeniem ze strony NATO.
Wpisuje się to w rosyjską doktrynę, zgodnie z którą Rosja wyłącznie się broni, oddając jako pierwsza strzały na cudzym terytorium.
jkg/deutsche welle
