Rotacyjne ćwiczenia wojsk i planowane rozmieszczenie baz sprzętu to sposób na szybką odpowiedź na możliwe zagrożenia - powiedział dyrektor. ds. strategii i polityki dowództwa amerykańskich sił w Europie gen. dyw. David W. Allvin.
 
 

W telefonicznej konferencji prasowej ze Stuttgartu gen. Allvin przypomniał, że Pentagon stara się o zwiększenie środków na europejską inicjatywę wsparcia European Reassurance Initiatine (ERI), o co występował przed Kongresem USA dowódca amerykańskich sił w Europie i naczelny dowódca sił NATO na kontynencie gen. Philip M. Breedlove. Departament obrony chce, by na rok budżetowy 2017, który zaczyna się w październiku br., nakłady te wzrosły do 3,8 mld dolarów z ok. 800 mln na rok 2016.

Jak powiedział Allvin, ma to umożliwić zwiększenie ciągłej rotacyjnej obecności amerykańskich sił lądowych, powietrznych i morskich. - Stany Zjednoczone będą kontynuowały działania na rzecz zwiększania zdolności naszych sił i gotowości odpowiedzi na wszelkie zagrożenia - zapewnił.

Nawiązując do planów rozmieszczenia w Europie, w tym na wschodnich obrzeżach NATO, baz amunicji, paliw i sprzętu, w tym wozów bojowych, Allvin powiedział, że w razie potrzeby pozwoli to na skrócenie czasu dyslokacji wojsk.

Pytany, czy USA rozważają także ulokowanie baz personelu, powiedział, że w obecnych okolicznościach - także budżetowych - bazy materiałowe to „drugie najlepsze rozwiązanie”.

wbw/Polskie Radio - IAR