Jeśli Chiny będą pomagały Rosji w omijaniu nałożonych na nią przez Zachód sankcji, pociągnie to za sobą bezwzględne konsekwencje – ostrzegają Stany Zjednoczone. Dziś w Rzymie ma dojść do spotkania doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jakie Sullivana z wysoko postawionym chińskim dyplomatą Yang Jiechi – informują media.
W trakcie spotkania według źródeł w Białym Domu USA mają zasygnalizować możliwość nałożenia sankcji ekonomicznych na Pekin jeśli ten postanowi wspomagać Rosję w wojnie z Ukrainą. Wczoraj Rosja miała się zwrócić do Chin z prośbą o dostarczenie sprzętu wojskowego.
W minionym tygodniu sekretarz handlu USA Gina Raimondo podkreślała, że sprzeciwianie się chińskich firm amerykańskim ograniczeniom eksportu do Rosji może poskutkować odcięciem ich od amerykańskiego sprzętu oraz oprogramowania, bez których nie mogą wytwarzać produktów. Agencja Reutera przypomniała, że wywieranie presji na chiński handel może mieć ogromne skutki jeśli chodzi o gospodarkę USA oraz ich sojuszników w związku z faktem, że Chiny są największym eksporterem na świcie oraz największym partnerem handlowym UE.
dam/PAP,Fronda.pl
