Program nazwany jest "Mam plany" ("I have plans") i zakłada "użycie strategicznych środków komunikacji, aby wzmocnić planowanie rodziny i zmianę zachowań wśród docelowych segmentów rynku na Filipinach". W dużej mierze będzie się on opierać na przeszkoleniu 1300 pielęgniarek i ponad 5000 pracowników służby zdrowia na wsi. Kurs ma ich przygotować do "promowania mentalności antykoncepcyjnej za pomocą komunikacji interpersonalnej i poradnictwa na temat planowania rodziny oraz zdrowia matki i dziecka".

Sama informacja nie wystarczy do zmiany zachowań. Strategia programu opiera się więc na wielopoziomowym, zsynchronizowanym i całościowym podejściu do kwestii planowania rodziny – uważają jego twórcy. Kładą oni nacisk na rozwój nowoczesnej antykoncepcji i propagowanie planowania rodziny jako stylu życia, który ma na celu jego lepszą jakość.

Kościół katolicki na Filipinach i działacze pro-life ostrzegają przed zniszczeniami, jakie niesie promocja antykoncepcji, środków wczesnoporonnych, aborcji, sterylizacji i edukacji seksualnej.

- Subtelne ataki na rodzinę poprzez ustawodawstwo, które forsuje sztuczne metody kontroli urodzeń, to sformułowana atrakcyjnie, zwodnicza terminologia – mówił abp. Angel Lagdameo, przewodniczący filipińskiej Konferencji Biskupów.

- Rząd USA znalazł najlepszy moment do wprowadzania swojego programu przeciwko życiu przy minimalnym wysiłku, gdyż Aquino, prezydent Filipin, jest sojusznikiem Obamy – dodaje dr Rene Bullecer z Human Life International's Country.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »