Kobieta, która zdecyduje się być dawcą będzie mogła otrzymywać nawet do 10 tys. dolarów. Przeciwnicy tej decyzji argumentują, że w ten sposób ludzkie ciało zostanie potraktowane jak zwykły towar. Oprócz tego dość znaczna gratyfikacja finansowa możę powodować wykorzystywanie kobiet znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Zwolennicy finansowania tych eksperymentów przez państwo przekonują, że dla dawczyń jest konieczna, by rozwijać badania.
- Nowa sytuacja, stanowić będzie "nadmierną zachętę do nadużyć – uważa dyrektor Katolickiego Instytutu Etyki i Osoby Ludzkiej w Westchester, ks. Thomas Berg. Duchowny był jedynym członkiem rady zarządzającej funduszami na badania na komórkach macierzystych, który sprzeciwił się decyzji o wynagradzaniu dawczyń komórek jajowych.
Miesiąc temu amerykańscy biskupi episkopat zaczęli krytykować rządowy projekt ustawy o badaniach na embrionalnych komórkach macierzystych. Hierarchowie zachęcali do wysyłania protestów do Kongresu i Krajowego Instytutu Zdrowia w Departamencie Zdrowia.
MM/Piotrskarga.pl/Lifenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

