Postulat "tolerancji" wobec czarnych owiec w szeregach Rycerzy oburzył znaczną część członków tej katolickiej organizacji. Zdaniem krytyków takiej polityki wewnętrznej, to rozporządzenie nie do przyjęcia, bo stoi w sprzeczności z główną w ostatnich latach rolą organizacji – obroną życia i rodziny.
Wykładnia wewnętrznych zasad postępowania z czarnymi owcami pochodzi od władz Rycerzy i jest odpowiedzią na rezolucję wzywającą do zawieszania tych członków organizacji, którzy publicznie odstąpili od nauczania Kościoła w kwestii życia i rodziny. Rezolucja ta została poddana pod obrady na konwencji Rycerzy Kolumba w Massachusetts.
Główny adwokat Rady Naczelnej Rycerzy Kolumba John Marrella ogłosił przedstawicielom lokalnych grup organizacji, że ich rady nie mogą "narzucać braterskiej dyscypliny" rycerzom, którzy pełnią funkcje publiczne. - Taka dyscyplina powinna być raczej narzucana przez Najwyższą Radę – cytuje orzeczenie serwis CatholicWorldNews.
Powodem zastrzeżenia tego typu decyzji dla najwyższych władz jak tłumaczy Marrella, ma być fakt, że pociąganie do odpowiedzialności czarnych owiec "uderzałby w cały zakon". Ponadto, dodaje Marrella, Rycerze Kolumba nie powinni posuwać się dalej niż amerykański episkopat. - Jeśli biskup osoby publicznej nie ekskomunikował za jej publiczne poglądy w kwestiach związanych z wiarą i moralnością, byłoby wysoce nieodpowiednie gdyby robili to Rycerze Kolumba - powiedział główny adwokat Rycerzy.
AJ/LifeSiteNews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

