Nancy Pelosi, jedna z przywódców rządzącej Partii Demokratycznej, jest zwolennikiem legalnej aborcji. Powiedziała amerykańskiemu „Newsweekowi”, że zdaje sobie sprawę, że Kościół ma inne stanowisko co do zabijania nienarodzonych dzieci, niż ona. Ale jej poglądy – mówiła – związane są z „respektowaniem wolności kobiety”. - Jestem praktykującą katoliczką, choć katolicy mogą nie być z tego powodu zadowoleni – dodała.
- W to stwierdzenie wcielone jest fundamentalne niezrozumienie katolickiego nauczania o ludzkiej wolności – odpowiada na te zwierzenia arcybiskup San Francisko George Niederauer, nie po raz pierwszy dając polityk-katoliczce lekcję z katechizmu, którą widocznie opuściła przygotowując się do bierzmowania.
Już wcześniej hierarcha upominał Pelosi, że proaborcyjnych poglądów nie można łączyć z wiarą katolicką. Teraz ponownie wykłada jej katechizm w najnowszym numerze „Catholic San Franciso”. Powtarza, że Bóg dał ludziom możliwość wyboru między dobrem a złem po to, by obdarować ich wolnością, nawet za cenę złych wyborów.
Ale amerykański hierarcha podkreśla, że dar wolności – na który mylnie powołuje się Pelosi usprawiedliwiając kobiece „prawo do wyboru” - nie usprawiedliwia stanowiska, że „wszystkie moralne wybory są dobre, jeśli są wolne”, ponieważ „korzystanie z wolności nie zakłada prawa do mówienia lub robienia wszystkiego”. Zwracając się do tych, którzy – jak spiker Pelosi – twierdzą, że są katolikami, a jednocześnie optują za rozszerzeniem „praw reprodukcyjnych” hierarcha przypomina, że „całkowicie niezgodne z katolickim nauczaniem jest stwierdzanie, że nasza wolna wola usprawiedliwia wybory radykalnie niezgodne z Ewangelią: rasizm, niewiarę, aborcję, kradzież. Wolność woli to możliwość działania z odpowiedzialnością moralną a nie możliwość arbitralnego osądzania o tym, co stanowi prawo moralne”. Zaznacza, że „we wszystkim, co robimy, jesteśmy zobowiązani do wiernego podążania za tym, co wiem, że jest sprawiedliwe i dobre a nie ustalania, co takie jest.
- Jako uczestniczący w życiu świeckiej wspólnoty – pisze arcybiskup – my. katoliccy obywatele. staramy się działać zgodnie z sumieniem, prowadzonym przez rozum i Bożą łaskę. Chociaż respektujemy wolność innych obywateli, jesteśmy dodatkowo głęboko przekonani, że nie można powoływać się na wolną wolę jako na usprawiedliwienie dla społeczeństwa, by godzić się na wybory, które uderzają w najbardziej fundamentalne prawa innych. Takim wyborem jest aborcja, która stanowi odebranie niewinnego życia i nie może być usprawiedliwiana żadnym katolickim rozumieniem wolności - konkluduje arcybiskup.
AJ/Catholicnewsagency.com
Zobacz także:
Pelosi: Proaborcyjne poglądy są zgodne z moim katolicyzmem
Pelosi ukrywa niewygodne fakty
Chcesz coś zmienić w polityce? Adoptuj liberała
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

