Kobieta urodziła dziecko niemal na stojąco. Twierdzi, że winne są położne, które nie chciały się nią zająć. Matka noworodka informowała, że zaczyna rodzić, ale pielęgniarki miały najpierw wypełniać dokumentację medyczną. Dziecko podczas porodu upadło na podłogę. Sprawę bada prokuratura.

Wersja prezentowana przez szpital jest zgoła inna. Położne podobno zajęły się rodzącą ale już na początku kobieta odmówiła jakiegokolwiek badania i nie chciała wykonywać żadnych poleceń personelu. Ordynator oddziału położnictwa, Krzysztof Wojewoda sugeruje nawet, że kobieta mogła chcieć się pozbyć dziecka. Matka malucha jest zszokowana zarzutami szpitala.

 

JaLu/Gazeta.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »