"Zaraz po urodzeniu dostał maksymalną liczbę dziesięciu punktów w skali Apgara. Jest dla mnie żywym dowodem na to, że dobrze zrobiłam, nie poddając się presji lekarzy straszących pogłębieniem się nowotworu i doradzających aborcję. Mogę mówić o chorobie tak otwarcie tylko dzięki obecności Leosia. Daje mi ogromne pokłady energii, sprawiając, że ze słowem „rak” – dotąd będącym w moim życiu tematem tabu – nagle, po porodzie, udało mi się oswoić" - mówi kobieta.

Magda postanowiła założyć Fundację Rak’n’Roll, Wygraj Życie, która ma służyć kobietom w podobnej sytuacji. Dzięki niej otrzymają informacje co robić, a oprócz tego będą mogły spotkać się ze sobą i porozmawiać. Jak przyznaje Magda, wciąż mało osób wie, że można leczyć się w ciąży.

Polskie statystyki zachorowań na raka piersi nie wyróżniają ciężarnych. Jednak międzynarodowe badania pokazują, że jedna na 3-10 tys. kobiet w ciąży ma raka piersi. W Polsce jest to ok. 30 rocznie, z czego większość decyduje się na aborcję.

Cała historia Leosia i Magdy na stronie Wirtualnej Polski.

AM

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »