Postaci "Waltera" nie trzeba nikomu przedstawiać. Najlepszą laurkę wystawaili mu jego zwolennicy, którzy podkreślają, że jest nie tylko "polskim bohaterem", ale również "bohaterem rosyjskim i hiszpańskim". Rzeczywiście Świerczewski niósł komuny kaganek w różnych częściach Europy. W końcu był generałem Armii Czerwonej, a w czasie wojny polsko-bolszewickiej, jak na zapalonego komunistę przystało, walczył przeciwko swoim rodakom.
Kompromitujące fakty z jego życia czy akcja Instytutu Pamięci Narodowej, zmierzająca do usunięcia śladów pamięci po Karolu Świerczewskim, nie robi wrażenia na osobach, które do dziś zbierają sie pod pomnikami ku czci "Waltera". Nie brakuje wśród nich polityków i samorządowców. Do podobnej propagandowej hucpy doszło niedawno w Jabłonkach, miejscu śmierci komunistycznego generała. Tym razem wielbicieli bohaterów spod znaku czerwonej gwiazyd, zaszczycił poseł SLD Tomasz Kamiński. "Dzisiaj mamy takie czasy, że niektórzy wyśmiewają, obrażają tych, którzy o Polskę walczyli. Ale krew jest taka sama, krew nie ma barwy politycznej: prawicowej, lewicowej, ta krew przelewana jest taka sama. Na tych terenach działy się rzeczy straszne i mam nadzieję, że nigdy już ani w Polsce, ani w Europie, ani na świecie nie będą miały miejsca te właśnie rzeczy. Oddajmy dzisiaj hołd, cześć wszystkim tym, którzy poświęcili swoje życie walce o Polskę. Dzisiaj próbuje się wyśmiewać, próbuje sie pisać historię, tak aby była potrzebna do polityki. Otóż historia nie jest ani biała, ani czarna. Historia ma różne odcienie i o tym pamiętajmy. Cześć wszystkim tym, którzy polegli, którzy walczyli, którzy oddali swoje życie" - powiedział do zgromadzonych młody parlamentarzysta.
W podobnym tonie wypowiedziała się pani wójt gminy Baligród Agata Pomykała, która - choć zastrzegła, że przedstawiciele lokalnych władz są tylko obserwatorami - wyraziła radość z zainteresowania mediów uroczystościami. "Dla gminy Baligród nowością nie było, że rokrocznie 28 marca delegacje składają kwiaty i palą znicze pod pomnikiem Świerczewskiego. Jest to co roku o tej samej porze. Tegoroczne wydarzenie wzbudziło szereg burzliwych dyskusji na łamach prasy i telewizji. Tak jak mówię, my na tej dzisiejszej uroczystości jesteśmy tylko i wyłącznie obserwatorami, ale cieszy nas, że telewizje przyjechały właśnie pod ten pomnik, ponieważ my, jako gmina, staramy się o pozyskanie środków na odrestaurowanie tego pomnika Ludowego Wojska Polskiego i żołnierzy WOP, jak również staramy się, właściwie napisaliśmy projekt nt. "Świerczewski. Bohater czy ikona komunistycznej propagandy". Chcemy ten projekt rozpocząć 20 kwietnia konferencją naukową, w której to będą brali udział historycy i przedstawiali swoje poglądy na ten temat i oczywiście wszystkie telewizje bardzo serdecznie zapraszamy" - powiedziała portalowi eSanok.pl Pomykała.
Na miejscu nie zabrakło przeciwników uprawiania apologii Świerczewskiego. Protestujący przynieśli ze sobą wielki transparent, przedstawiający przekreślony sierp i młot, wraz z hasłem: "Precz z gloryfikacją komunizmu!". "Mają tu się odbyć uroczystości, które nazwano "patriotyczne", "patriotyczno-historyczne". Owszem, to jest uroczystość na pewno historyczna, ale na pewno nie patriotyczna" - powiedział Andrzej Budzicki z Zarządu Okręgowego PiS. "Ten pan atakował kiedyś Polskę w 1920 r. Mordował nie tylko Polaków, ale mordował wszystkich, więc nie jest człowiekiem, który mógłby być dla nas, dla społeczeństwa przykładem jakiegoś pojednania, choćby nawet polsko-ukraińskiego, bo pod takim hasłem jest to organizowane. Nie życzymy sobie, aby grano tu hymn polski. Dla niego można zagrać hymn radziecki, ale na pewno nie hymn polski". - przekonywał reportera eSanok.pl Budzicki.
W podobnym tonie wypowiedział się inny uczestnik protestu, Tadeusz Nabywaniec z sanockiego oddziału PiS: "Przyjechałem tutaj, aby wyrazić swój protest, aby w tym miejscu, pod pomnikiem gen. Karola Świerczewskiego został odegrany hymn polski, Mazurek Dąbrowskiego, bo przecież nie należy tego człowieka gloryfikować (...)".
Ale co może zrobić garstka działaczy? Zwłaszcza, gdy zainteresowania uhonorowaniem Świerczewskiego nie kryje lokalna władzuchna, na czele z panią wójt (kobieta w futrze, z parasolką w rysia, którą widzimy w materiale portalu eSanok.pl - przyp. AM). W Polsce nadal mnóstwo komunistycznych zbrodni pozostaje nierozliczonych, do dziś nie można odnaleźć miejsc spoczynku Żołnierzy Wyklętych, na których powstały drogi, szalety, wysypiska śmieci. Wiele historii bohaterów antykomunistycznego powstania do dziś stanowi tajemnicę, a z biegiem czasu, szansa na jej odkrycie jest coraz mniejsza. Czy w takiej sytuacji jedynym zmartwieniem parlamentarzystów i samorządowców powinno być wybielanie komunistów i toporne usprawiedliwianie ich postaw?
Aleksander Majewski
Zobacz film z uroczystości ku czci Karola Świerczewskiego TUTAJ

