Setki wiernych wzięło udział w uroczystościach upamiętniających 75. rocznicę męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbe. W uroczystościach na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau uczestniczyła również premier Beata Szydło, a także: arcybiskup Bambergu Ludwig Schick oraz metropolici - łódzki abp Marek Jędraszewski i śląski abp Wiktor Skworc.
Szczególny gość na obchodach to była więźniarka Zdzisława Włodarczyk, deportowana do Auschwitz w wieku jedenastu lat. „Póki my żyjemy, byli więźniowie, to obecność tu jest naszym obowiązkiem; w rocznicę pierwszego transportu 14 czerwca, śmierci Maksymiliana Kolbego 14 sierpnia i wyzwolenia 27 stycznia. Póki żyjemy! Została nas już garstka”-mówiła.
Uroczystości rozpoczęły się pielgrzymką z Harmęż do byłego niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Po przekroczeniu przez pielgrzymów bram obozu rozpoczęła się msza święta, której przewodniczył kardynał Stanisław Dziwisz. Uczestnicy oddali cześć św. Maksymilianowi w trzech miejscach, m.in. przy bloku 17. i na placu apelowym.
"Modląc się przy Bloku Śmierci w byłym obozie Auschwitz, gdzie zginął ojciec Kolbe, dziękujemy Bogu za życie i męczeńską śmierć Maksymiliana, wiernego naśladowcy ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa”- powiedział biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. Metropolita przypomniał również wizytę papieża Franciszka w Auschwitz podczas Światowych Dni Młodzieży:
"Zamiast słów, przemówień, papież wybrał milczenie, zamiast działania - modlitwę, która jest wymowna. (…) Niech ta postawa papieża Franciszka - milczenia i modlitwy, a także naszego dziękczynienia za 75 lat owocowania śmierci Maksymiliana, jednoczy nas przy ołtarzu".
Przed mszą świętą premier Beata Szydło wraz z duchownymi złożyli kwiaty przy ścianie straceń na dziedzińcu Bloku 11, a następnie zeszli do celi śmierci św. Maksymiliana Kolbe.
JJ/źródło:PAP
