Gdyby wskazaniem do oceny jakości życia i możliwości jego godnego przeżycia był wygląd zewnętrzny, to nie ma wątpliwości, że Jerzu Urban nie miałby wielkich szans na ucieczkę z eugenicznej selekcji. Stan jego zdrowia obecnie też nie jest najlepszy, jeśli zaś chodzi o cierpienie jakie jego działania przyniosły wielu Polaków, to też trudno je wyważyć, ale nie ma wątpliwości, że rzecznik Jaruzelskiego i stanu wojennego jest w czołówce takich osób.
A mimo to nikt nie domaga się terminacji życia Urbana. Nikt nie krzyczy, że co on prowadzi za jakość życia. Ja także, choć jestem katoltalibem, oszołomem, świrem, wariatem, człowiekiem pełnym nienawiści itd. z braków fizycznych Urbana i z faktu, że jego działania były źródłem cierpienia dla wielu osób nie wyciągam wniosku, że życie redaktora powinno być terminowane. A wręcz przeciwnie: życzę mu wielu lat życia i tego by zdążył się nawrócić ku Jedynemu Dawcy Życia.
I na tym właśnie polega różnica cywilizacji. Między eugenikami a tymi, którzy zachowują wierność cywilizacji godności człowieka.
Tomasz P. Terlikowski
