Republikański senator, Paul Gazelka, był gościem w radiowym programie na temat poprawek do zakazu małżeństw osób tej samej płci w stanie Minnesota. Prowadzący rozmowę reprezentowali pogląd, że homoseksualizm jest złem i "Ameryka ulegnie zniszczeniu, jeśli nie będzie to podlegało karze". Już na wstępie zapowiedzieli, że wiele osób nie godzi się na obecną formę ustawy.
Gazelka wyznał, że projekt republikanów dotyczy nie tylko "małżeństw" homoseksualnych, ale jest obroną małżeństwa w tradycyjnym rozumieniu, do czego on sam również się skłania. W rozmowie senator powołał się również na wyniki sondaży przeprowadzonych przez Minnesota Family Council, z których wynika, że 75 proc. ankietowanych mieszkańców stanu Minnesota chce mieć możliwość głosowania w sprawie poprawki.
Gazelka dodał, że chrześcijanie często boją się wypowiadać w tej sprawie, bo boją się przypięcia im etykietki "homofoba" albo "bigota". - Chrześcijańską perspektywą jest miłość i prawda - powiedział senator i wyznał, że upominanie homoseksualistów nikogo nie czyni ani bigotem, ani homofobem, ponieważ "małżeństwo ma swoje granice".
Wtedy prowadzący program dodał: "Jestem stworzeniem już odkupionym. Każdy homoseksualista może być również zbawiony, ale kiedy dochodzi do łamania prawa, naszym obowiązkiem, jako chrześcijan, jest przeciwdziałanie temu".
Na koniec zachęcił, by popierać takie osoby jak senator Gazelka czy senator Warren Limmer (autor ustawy). Projekt ma trafić do Senatu w tym tygodniu.
eMBe/Minnesotaindependent.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

