„Małżeństwa” tej samej płci zostały zalegalizowane przez Sąd Najwyższy w Iowa w 2009 roku, a od 2007 roku prawnie zabroniona jest dyskryminacja ze względu na orientację seksualną w zakresie zatrudnienia czy edukacji. Stąd wielkie zdziwienie Triny Vodraski i Sievers Janelle, kiedy właścicielka firmy cukierniczej odmówiła przygotowania tortu na ich wesele. - To było dla nas poniżające. Jakby chciała nas ukarać – żaliła się jedna z homoseksualistek.
Victoria Childress, właścicielka firmy produkującej wypieki, odmówiła przygotowania weselnego tortu powołując się na swoje chrześcijańskie przekonania. Zarówno ona, jak i para lesbijek, utrzymują, że rozmowa była bardzo serdeczna.
- Nie zrobiłam tortu ze względu na moje przekonania odnośnie do ich stylu życia. To moje prawo jako właścicielki firmy. To jest moje prawo, a nie dyskryminowanie kogokolwiek – argumentuje piekarka i dodaje, że nie jest kwestia wtrącania się w życie tych kobiet. Dla niej najważniejsza jest jej własna relacja z Bogiem.
- Kobiety podziękowały mi, że byłam z nimi szczera. Były bardzo uprzejme. Nie byłam dla nich niegrzeczna. Nie robiłam też żadnych protekcjonalnych uwag – wspomina piekarka.
Tymczasem, para lesbijek rozważa możliwość poskarżenia się, że naruszone zostały ich prawa obywatelskie. Rzekomo miała nazwać piekarkę „bigotką”, wskutek czego kobieta zaczęła otrzymywać korespondencję z pogróżkami. - Otrzymywanie takich wiadomości jest naprawdę bolesne. Jestem dość spokojną osobą, ale kiedy mam stawać w obronie moich wartości, jestem bardzo silna – zapewnia.
Amerykańskie firmy prowadzone przez chrześcijan, które odmawiają swoich usług parom homoseksualnym, rutynowo kierowane są do sądów. Skargi często rozprzestrzeniają się za pośrednictwem mediów, zwłaszcza gejowskich blogów, gdzie „obrońcy praw gejów” podkręcają atmosferę niechęci względem swoich „wrogów”.
eMBe/LSN

