W projekcie raportu „o eliminacji stereotypów płciowych z UE”, który został złożony przez skrajnie lewicowego holenderskiego europarlamentarzystę, znajdują się propozycje, by z programów szkolnych wyeliminować materiały, które pokazują mężczyzn i kobiety w ich tradycyjnych rolach, jako ojców i matki, bowiem materiały takie mają się przyczyniać do dyskryminacji płciowej. Ostro skrytykowane zostały także media, które pokazują kobiety i mężczyzn w normalnych rolach społecznych, przez co przyczyniają się do umacniania stereotypów płciowych.
Według dziennikarzy „Daily Mail”, gdyby wskazania raportu weszły w życie oznaczałoby to zakaz najlepszej brytyjskiej literatury dla dzieci, w tym choćby Piotrusia Pana czy Misia Paddingtona. A wszystko dlatego, że w książkach tych od najmłodszych lat dzieci zapoznawane są z tradycyjnymi rolami płciowymi, a także uczą się, że istnieją tradycyjnie kobiece i męskie role. A to, zdaniem lewaków, ma być zakazane.
- Ten projekt po raz kolejny pokazuje, że komisja ds. równości płciowej marnuje pieniądze podatników – podkreśla Yannakoudakis. A Joseph Salerno, redaktor naczelny Quarterly Journal of Austrian Economics, podkreśla, że propozycje raportu są kolejnym przykładem lewicowego totalitaryzmu. - Ci ludzie zapowiadają nie tyle atak na rodzinę, ile siłowe jej zakazanie. To trochę tak, jak by chcieli zakazać prawnie przyciągania ziemskiego – podkreśla Salerno. I dodaje, że choć nie należy się spodziewać szybkiego prowadzenia w życie takich rozwiązań, to pokazują one, jakie są cele skrajnej lewicy.
TPT/LSN
