Zgodnie z projektem, państwa członkowskie mają zagwarantować, że badania na zwierzętach będą powadzone tylko w ostateczności. Zamiast nich mają być wykorzystywane alternatywne metody prowadzenia testów laboratoryjnych, w tym na ludzkich komórkach embrionalnych.
Unijna dyrektywa wymienia 21 metod alternatywnych, które mają być stosowane w badaniach. Pięć z nich opiera się na zabijaniu nienarodzonych dzieci i wykonywaniu na nich badań. Do badań mają być wykorzystywane głównie embriony nadliczbowe, powstające w wyniku in vitro. Unia legalizuje więc w ten sposób "produkcję" ludzi na potrzeby badań laboratoryjnych.
Kilka dni temu z apelem o włączenie do dyrektywy zapisów zakazujących badań na ludziach wystąpiła Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. - Kościół katolicki przychylnie odnosi się do ochrony zwierząt przed niepotrzebnymi cierpieniami. Ale jeżeli zaciera się granica pomiędzy ochroną godności człowieka a sprawą ochrony zwierząt, to zaczyna to być problematyczne – zaznaczyli biskupi w oświadczeniu.
Testy na zwierzętach są obecnie stosowane w badaniach nad nowymi lekami, środkami ochrony roślin, dodatkami do żywności i kosmetykami. Sprawdza się ich toksyczność i skutki ich stosowania dla organizmów żywych.
żar/Comece.org
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

