Protest, w którym według organizatorów wzięło udział ok. 13 tys. osób, rozpoczął się od Mszy św. w kościele św. Brygidy, gdzie kazanie wygłosił ks. Filip Krauze z Centrum Informacji Archidiecezji Gdańskiej. Ubolewał on nad tym, że Kościół broniąc życia od poczęcia do naturalnej śmierci a społeczeństwa i rodziny „przed niszczącymi ją stylami bytowania”, jest ostro krytykowany przez „większość popularnych mediów, a czasem i same organa władzy”.



Zdaniem kaznodziei, wygląda to tak „jakby ktoś jednym pociągnięciem spisał na straty miliony obywateli ze względu na wyznawane przez nich wartości religijne, społeczne i narodowe”. - Kiedy wierni chcą mieć nowoczesne media, pojawia się jakiś opór. To jest swoiste szyderstwo i marginalizacja światła prawdy. To być może także przejaw fobii przed wpływem Ewangelii na życie społeczne – mówił w kazaniu ks. Krauze.



Po Mszy mieszkańcy całego Pomorza, przybyli m.in. z Kartuz, Wejherowa, Kwidzyna czy Lęborka, przeszli pod pomnik Trzech Krzyży. Tam głos zabrał m.in. Janusz Śniadek, wieloletni przewodniczący „Solidarności”. Podkreślił on, że w ostatnich dniach „w całej Polsce rozlega się wołanie w obronie Telewizji Trwam” i nieprzypadkowo jej obrońcy spotykają się pod Gdańskimi Krzyżami. - To tu w roku 80 Polacy upomnieli się mocno i dobitnie o obecność krzyża” – mówił. Jego zdaniem „Polska się budzi a Polacy coraz mocniejszym głosem zaczynają się upominać o swoje prawa”. - Musimy wołać głośno i dobitnie aż zmienimy Polskę w imię ideałów „Solidarności” i wartości – dodał Śniadek.



W imieniu ruchów katolickich archidiecezji gdańskiej wypowiedziała się Ewa Kowalewska. Podkreśliła, że miliony osób pracujących społecznie w ruchach katolickich mają prawo mieć swoją telewizję i radio gdyż są pełnoprawnymi obywatelami. Zapewniła, że „będziemy jej bronić do upadłego. Dodatkowo nie pozwolimy tknąć katechezy w szkołach, nie pozwolimy demoralizować naszych dzieci. Będziemy je chronić”.



Apel organizatorów marszu przeczytała poseł Gertruda Szumska. „Nie godzimy się być w naszym kraju obywatelami drugiej kategorii urabianymi przez prorządowe media. Ludźmi, którym ogranicza się podstawowe prawa i wolność. Z pełną determinacją aż do skutku będziemy żądać przyznania miejsca na multipleksie Telewizji Trwam oraz bronić wolności mediów i praw katolików do swobodnego wyrażania swoich poglądów”.

 

W Białymstoku przybyli z całej archidiecezji uczestnicy manifestacji spotkali się na Mszy św. kościele pw. św. Rocha, a następnie idąc przez centrum miasta upominali się o wolność w dostępie do katolickich mediów, respektowanie zasad demokracji oraz przyznanie koncesji na nadawanie programu Telewizji Trwam drogą naziemną w systemie cyfrowym. Eucharystii przewodniczył ks. dr Ireneusz Korziński, wiceoficiał białostockiego Sądu Metropolitalnego. W wygłoszonej homilii, nawiązując do niedzielnej liturgii słowa, mówił o roli walki o prawdę, w życiu i działalności Jezusa Chrystusa, która doprowadziła Go na Golgotę. Podkreślał, że walka ta trwa nieustannie w życiu chrześcijan. Wskazując na wspólne cele, które niezależnie od wyznawanej ideologii czy narodowości budują dobro i ład społeczny, stwierdził, że tworzenie tego „wspólnego dobra” jest o tyle łatwiejsze, o ile „człowiek korzysta i przestrzega należnych mu praw, jest dobrze poinformowany i pouczony, a w tym względzie kluczową rolę odgrywają media”.

Mówiąc o odpowiedzialność spoczywającej na środkach przekazu oraz potężnym wpływie, jakie wywierają na kształtowanie świadomości społecznej, wyraził opinię, że pozostając w ręku rządzącej elity nie realizują swego posłannictwa, jakim jest dobro człowieka i społeczeństwa. „Liberalne, laickie media w proponowanych programach czy audycjach, zaprzeczają swemu posłannictwu, świadomie prowadzą nasz naród do degradacji moralnej i społecznej, we wszystkich jego wymiarach. Nadawane programy o wątpliwej moralności i mijające się z prawdą, ośmieszają człowieka wbrew powszechnym jego prawom, tj. prawu wolność wyznania czy praktyk religijnych. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że odpowiedzialni za ten proceder ironicznie nadużywają słowa wolność i demokracja” – podkreślał.

 

KAI