Był człowiekiem skromnym, zatroskanym o drugiego człowieka i pełnym optymizmu płynącego z wiary – charakteryzował swojego przyjaciela, który zginął razem z 95 pasażerami prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, metropolita poznański abp. Gądecki.
Msza, której przewodniczył metropolia warszawski i Wielki Kanclerz UKSW abp Kazimierz Nycz odbyła się w czwartek w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na warszawskich Bielanach.
Mottem życiowym rektora UKSW była łacińska sentencja "Respice finem". - Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i przewiduj koniec – tłumaczył ją abp Gądecki. - Jego pierwszą cechą rzucającą się w oczy było silnie ukorzeniona rodzinność, serdecznie kochał swoich rodziców, czego sam byłem świadkiem. Od rodziców nauczył się m.in. pokory, która jest potrzebna w każdym ludzkim przedsięwzięciu – wspominał dalej przyjaciela.
Piękną scenerią pożegnalną swojemu rektorowi zgotowali studenci. Po obu stronach ulicy Dewajtis, która przez las prowadzi do gmachu uczelni, ustawili znicze. Po jednej stronie białe, a po drugiej czerwone. A przy bramie uniwersytetu ustawili baner: "Dziękujemy za lekcję patriotyzmu".
W uroczystości licznie udział wzięli też harcerze, którzy przyszli modlić się za jednego ze swoich. - Z harcerstwa wywodziło się jego zamiłowanie do spotkań międzyludzkich i ciekawość świata, stąd też wywodził się jego żywy patriotyzm i odpowiedzialność za innych ludzi – podkreślał metropolita poznański.
Kapłana żegnali też parlamentarzyści i przedstawiciele MEN. Minister nauki i szkolnictwa wyższego, Barbara Kudrycka przypomniała słowa ks. prof. Rumianka z jego ostatniej inauguracji roku akademickiego. - Pamiętajcie, że czas, który macie, jest więcej niż złotem. Nie możecie go więc marnować i trwonić. Wykorzystujcie go starannie, zwłaszcza na naukę - cytowała słowa zmarłego rektora.
Tuż przed rozpoczęciem mszy św. ks. prof. Rumianek otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Duchowny pochowany został na cmentarzu w Pyrach.
mm/AJ
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

