Putin chciał w kilka dni zająć całą Ukrainę, zdobyć Kijów i ustanowić w stolicy swój marionetkowy rząd. Znacznie jednak przecenił możliwości swojej armii. Po nieudanej ofensywie rosyjska armia skupiła się na Donbasie, a kolejne rejony Ukrainy są wyzwalane z rosyjskiej okupacji. Rosjanie wycofali się już z obwodu sumskiego i mikołajowskiego.

- „Obwód sumski na północy Ukrainy został wyzwolony spod rosyjskiej okupacji, a eksplozje, jakie słychać w ostatnich dniach, to odgłosy oczyszczania terenu z min i niewybuchów”

- poinformował szef władz obwodu Dmytro Żywycki.

Żywycki zaznaczył przy tym, że w na terenie obwodu nie można jeszcze czuć się bezpiecznie, a wiele obszarów jest wciąż zaminowanych.

Rosyjskich żołnierzy nie ma już też w obwodzie mikołajowskim, choć Rosjanie wciąż ostrzeliwują miasta z wyrzutni rakiet zabijając cywilów.

- „Te potwory nie mogą nic zrobić, więc strzelają do naszego miasta z daleka z wyrzutni Smiercz, by siać panikę wśród ludzi i jak najbardziej szkodzić cywilom. Jednocześnie rozpowszechniają fałszywe informacje, że posuwają się naprzód, że mają tysiąc czołgów, 700 wyrzutni rakiet, 5 tys. żołnierzy”

- przekazał szef obwodu Witalij Kim.

kak/PAP