Eka Zguładze w celu przeprowadzenia „wielkiego sprzątania” w milicji została specjalnie  zaproszona z Gruzji. Ukraińska milicja, a zwłaszcza drogówka jest synonimem łapownictwa, nepotyzmu i nieudolności. Gruzini mieli podobne zdanie mieli o swoich policjantach, dopóki reformą resortu nie zajęła się pani minister Zguładze.

W swoim ojczystym kraju zaczęła od tego samego co na Ukrainie – od usunięcia z pracy wszystkiego, co było w jakiś sposób związane z postsowieckim, skorumpowanym do cna systemem i nowego naboru do służby – na przejrzystych zasadach.
Teraz w Gruzji dobrze opłacani policjanci dbają o pracę i jak ognia boją się łapówek, a ich skuteczność… i uprzejmość wciąż budzi niedowierzanie wśród gości.

Po zwolnieniu wszystkich funkcjonariuszy obecnej drogówki, zostanie przeprowadzony konkurs dla kandydatów chcących pracować w nowej „służbie patrolowej o szerokich uprawnieniach” - informuje portal Kresy24.pl. Zgłoszenia będą przyjmowane od dziś do 6. lutego. Trzymiesięczne szkolenie rozpocznie się w pierwszym tygodniu marca. W jego trakcie kursanci będą otrzymywać stypendium w wysokości 2 tys. hrywien.

Późniejsza pensja inspektorów ma być pięć razy wyższa.

Ra/Kresy24.pl