Ukraina nie kupuje gazu z Rosji już od ponad czterech miesięcy. Powód to zbyt wysoka cena. Dostawy paliwa z Rosji kompensowane są zakupami od zachodnich sąsiadów. Ukraińcy wskazują na Polskę jako kraj, od którego chcieliby kupować błękitne paliwo.

Ukraińcy skłonni są płacić Rosjanom maksymalnie 170 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu - oceniał niedawno ukraiński minister energetyki Wołodymyr Demczyszyn.
Wedle jego słów, taką cenę, za gaz z rewersu, Ukraina płaci niemieckim operatorom. Szef ukraińskiego resortu podczas szczytu nuklearnego w Stanach Zjednoczonych rozmawiał z kilkoma krajami na temat dostaw surowców na Ukrainę.

Jak podkreślił, szczególnie ciekawa była rozmowa z polską delegacją, bo istnieje wspólne zainteresowanie w przesyłaniu gazu z Polski na Ukrainę, oraz ukraińskiej energii elektrycznej do Polski.

Podczas zeszłorocznej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie ukraiński premier Arsenij Jaceniuk wskazywał na otwarty w Świnoujściu gazoport i konektor gazowy powstający między Polską i Ukrainą. Jak zaznaczał, dzięki nim Ukraina mogłaby kupować od Polski nawet 8 miliardów metrów sześciennych gazu.

daug/IAR