Formalna decyzja zostanie podjęta przez ministrów spraw zagranicznych na spotkaniu, które odbędzie się w poniedziałek w Luksemburgu.

Jeden z unijnych dyplomatów poinformował media o tym, że "jest polityczna decyzja w sprawie sankcji i zgoda na ich przedłużenie". Dyplomaci wskazują, że porozumienie z Mińska jest naruszane. Na początku czerwca w Marjince pod Donieckiem doszło do pierwszego od miesięcy poważnego starcia między prorosyjskimi separatystami a oddziałami ukraińskimi. Dlatego nie ma powodów, by rozważać łagodzenie sankcji.

Sankcje gospodarcze wobec Rosji zostały wprowadzone w ubiegłym roku. Chodziło o zaangażowanie Rosji w konflikt na Ukrainie. Miały wygasnąć z końcem lipca, a ich utrzymanie wymaga jednomyślnej decyzji państw członkowskich Unii Europejskiej.

W związku z kryzysem na Ukrainie i aneksją Krymu przez Rosję UE nałożyła też sankcje wizowe i finansowe na 151 osób, wśród których są rosyjscy politycy i wojskowi, oraz 37 firm i organizacji. We wrześniu Unia będzie musiała zdecydować, czy utrzyma i te sankcje.

KZ/Rp.pl