Viviane Reding, która miałaby się zajmować w KE kwestiami sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa jest katoliczką, i to właśnie– pomimo jej kwalifikacji zawodowych – może jej przeszkodzić w objęciu tej ważnej funkcji. Swoje obawy w tej kwestii wyraził Giorgio Salina prezes Stowarzyszenia Fundacja Europa w rozmowie z agencją Zenit.

Salina twierdzi, że można spodziewać się na nią podobnego ataku jak ten, który eurodeputowani przypuścili w 2004 na Rocco Buttiglione, także katolika. Kandydaturę włoskiego polityka na stanowisko komisarza sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa odrzucono po tym jak podczas przesłuchania w Parlamencie Europejskim otwarcie mówił o wartości tradycyjnego małżeństwa i nazwał homoseksualizm grzechem w pojęciu nauki Kościoła.

Urodzona w Luksemburgu Viviane Reding była do tej pory Komisarzem UE ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów. Pracowała także jako komisarz ds. edukacji i kultury pod przewodnictwem Romano Prodiego w latach 1999 – 2004.

Reding będzie dziś przesłuchiwana w Parlamencie Europejskim. Ataku na nią można spodziewać się ze strony Sophie in t' Veld holenderskiej deputowanej należącej do Porozumienia Demokratów i Liberałów – honorowej członkini Brytyjskiego Towarzystwa Sekularystcznego i wiceprzewodniczącej grupy homoseksualistów w PE. Przeciwny kandydaturze Reding jest także Miguel Angel Martinez oraz Johannes Swoboda z Europejskiej Partii Socjalistów, a także Rebecca Harms z Partii Zielonych – wszyscy szumnie propagujący walkę z "dyskryminacją".

Pełny skład nowej KE ma zostać zaakceptowany przez europosłów 26 stycznia na specjalnej sesji plenarnej w Brukseli.

AJ/Zenit.org

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »