Katolik, który w następną niedzielę nie pójdzie do lokalu wyborczego, powinien jak najszybciej szukać spowiednika. I przyznać się do grzechu. Świadome zignorowanie wyborów jest bowiem w nauce Kościoła traktowane jak grzech zaniedbania - uważają kardynał Stanisław Dziwisz i biskup Wiktor Skworc. W listach pasterskich, które odczytywano w kościołach archidiecezji krakowskiej i diecezji tarnowskiej, obaj hierarchowie nazwali udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego "moralnym obowiązkiem chrześcijanina".

Polscy biskupi nie pierwszy raz przypominają wiernym, że korzystanie z praw wyborczych to nakaz wynikający z nauczania Kościoła. Dwa lata temu, przed wyborami do Sejmu i Senatu, episkopat wydał specjalny list, w którym napisano, że udział w wyborach to dla katolika "moralny obowiązek wynikający z troski o dobro wspólne". Biskupi widzą ważną rolę przyszłych europosłów z Polski. Zdaniem biskupa Skworca mają oni zapewnić ciągłość chrześcijańskiego dziedzictwa w Europie.

 

JaLu/Polska

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »